Efekt Biebera – jak popkultura napędza overtourism

Tłum ludzi w mieście

Tłum ludzi w mieście fot. Benzoix, freepik.com

Turystyka to jedna z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi gospodarki. Średnio stanowi 10% globalnego PKB. Powszechnie wiadomo, że destynacje turystyczne zabiegają o przyciągnięcie turystów, organizują działania promocyjne, dbają o kreowanie pozytywnego wizerunku i atrakcyjną ofertę turystyczną. Jednak co dzieje się w momencie, kiedy promocja przynosi zbyt spektakularne efekty, a liczba odwiedzających przekracza możliwości miejsca?

Overtourism to termin ukuty w 2016 roku, odwołujący się do problemów zauważalnych już w połowie XX wieku. Dotyczy zjawiska, w którym mieszkańcy dopatrują się powodów obniżenia jakości życia w miejscu swojego zamieszkania, w zbyt dużym napływie turystów. W miejscach obciążonych tym problemem, również jakość doświadczania odwiedzających spada. W zakres problemów wchodzą: obciążenie ekonomiczne, wpływ na środowisko, niewydolność struktury miejskiej i obiektów turystycznych, obniżony poziom bezpieczeństwa.

Promocja lokalizacji turystycznych może być zamierzona lub nieoczekiwana. W tym drugim przypadku najczęściej wiele wspólnego ma z nią kultura. Niedorzeczne byłoby twierdzić, że tylko film czy piosenka przyczyniły się do napływu turystów w dane miejsce, ale nie da się zaprzeczyć, że posiadają one duży wpływ na popularność wielu destynacji.

Kiedy Bieber przyciąga tłumy – overtourism w praktyce

Naśladownictwo może być najszczerszą formą pochlebstwa. Fani decydują się na podróż, aby zbliżyć się do swojego ulubionego artysty, sportowca, celebryty. Wzmacnia to ich miłość i oddanie wobec danego twórcy.

Kanion Fjaðrárgljúfur w południowo-wschodniej Islandii, był często pomijany przez turystów, aż do 2015 kiedy to pojawił się w teledysku Justina Bieber’a do piosenki ,,I’ll show you”. Między 2017 a 2018 rokiem liczba odwiedzających wzrosła ze 150 tys. do 282 tys. Miejsce może być dla fanów przestrzenią, która zbliża ich do filozofii artysty. Słowa piosenki opisują intensywne stany emocjonalne, przemiany, transformacje wewnętrzne, wrażliwość, cierpienie, głębsze zrozumienie siebie. Bieber w teledysku wydaje się ,,łączyć z naturą”, podziwia ją, doznaje jej. Z filmu bije klimat zen.

Cieszy się swoją prywatnością. Jeśli z tego kawałka twórczości fani mogą uzyskać informacje, które pomogą im lepiej poznać artystę, zrozumieć jego motywację – jest to właśnie to na co czekają. Skoro ich idol odnajduję w tym miejscu coś istotnego, to jest to z pewnością miejsce godne celebracji. Wielbiciel liczy iż, dozna podobnych emocji. Oczywiście przy okazji klip prezentuje wszystkie najlepsze walory miejsca, piękne widoki, klify, skały, skomplikowaną rzeźbę terenu, więc wszystko składa się w idealną dla fana całość – to miejsce, które trzeba zobaczyć.

Dzika przyroda Islandii: góra, rzeka i wodospad, fot. freepik.com
Dzika przyroda Islandii: góra, rzeka i wodospad, fot. freepik.com

Tłumy pod kontrolą – sposoby na walkę z overtourismem

Agencja Ochrony Środowiska (Umhverfis Stofnun) w 2019 roku zamknęła wszystkie publiczne drogi prowadzące do kanionu. Pracujący dla agencji są przekonani, że wzrost liczby turystów jest bezpośrednio związany z wymienioną wyżej twórczością młodego artysty. W oświadczeniu agencji możemy przeczytać, jak zniszczona została znaczna część delikatnej roślinności na obszarze kanionu, przez duży ruch pieszy. Turyści, aby uniknąć błotnistych ścieżek chodzili po wrzosowiskach. Na początku agencja zamknęła kanion na dwa tygodnie, potem wydłużono ten czas do kilku miesięcy.

W ciągu ostatnich lat najgłośniejszy sprzeciw wobec napływu turystów w Europie, pojawia się w Barcelonie. „Tourists go home” to napisy pojawiające się na murach tego miasta. Swego czasu miasto starało się zaintrygować turystów swoją kulturą za pomocą kina. Dziś widzimy jak diametralnie ten stan rzeczy uległ zmianie. Kilkakrotnie zdarzyły się tam ataki na autokary turystyczne. Wprowadzono moratorium na powstające hotele i mieszkania do wynajęcia, wycofano niezarejestrowane apartamenty, wreszcie wprowadzano nowy podatek turystyczny. Zatrudniono 50 inspektorów i stworzono stronę internetową, co miało ułatwić zgłaszanie nielegalnie wynajmowanych apartamentów. Władze usunęły również setki ofert z Airbnb.

Organizacja turystyczna Barcelony – Tourisme de Barcelona również wyszła naprzeciw problemom miasta z nową kampanią promocyjną. Idealny dla nich gość będzie w stanie zostawić 600 euro dziennie. Zamożny turysta wesprze znacznie branżę turystyczną, przy czym będzie prawdopodobnie podróżować z rodziną bądź parterem, ma około 45 lat i jest nastawiony na spokojne przeżycia kulturowe. O tym marzy Barcelona.

Trendy wspierające przeciwdziałanie overtourismowi

Nowa Zelandia, zanim pojawiły się efekty popularności sławnej trylogii ,,Władcy Pierścieni”, była znana przede wszystkim jako odległa, trochę tajemnicza wyspa. Po ogromnym skoku liczbowym napływających turystów mieszkańcy zaczęli odczuwać skutki zwiększonego ruchu, a władze sporządzać raporty i zastanawiać się nad obostrzeniami. Wzięto pod lupę infrastrukturę, utratę bioróżnorodności, degradację jakości wody, dotychczasowe podejście do rozwoju sektora turystyki. 

Uznano, że handel dobrostanem środowiska naturalnego nie może być opcją i że trzeba szukać kompromisów między rosnącą liczbą turystów, a tworzeniem jakościowych miejsc pracy, jednocześnie starając się chronić środowisko. Zadali sobie pytanie jak turystyka może łączyć się z szerszymi celami. Wszystko to wpisuje się w założenia zrównoważonej turystyki.

Wdrażanie założeń trendu to nie lada wyzwanie. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami lub potencjalną starta zysków. Europa zdecydowanie przoduje we wprowadzaniu tych idei w życie, ale nadal jest to poziom mocno teoretyczny. Zrównoważona turystyka to nadal świeża moda. Miejmy nadzieję, że rozwijająca się świadomość problemu będzie szła w parze z mądrymi działaniami.

Kobieta siedząca na podłodze z mapą i walizkami, fot. freepik.com
Kobieta siedząca na podłodze z mapą i walizkami, fot. freepik.com

Slow travel – trend podróżowania ze świadomością

Czy sami turyści mogą przyczynić się do wsparcia zrównoważonej turystyki? Slow travel – czyli powolne podróżowanie to jeden z najważniejszych trendów ostatnich lat. Zachęca do podróżowania rzadziej i pozostawania w odwiedzanych miejscach na dłużej. Jako turyści możemy poszerzać naszą świadomość odnośnie wpływu ruchu turystycznego na destynacje. Przy okazji cieszenia się wycieczką dokonujmy świadomych wyborów: wspierajmy lokalne przedsiębiorstwa, minimalizujmy świat węglowy i edukujmy się na temat problemów z jakimi zmagają się mieszkańcy. Nawet jeśli jesteśmy ogromnymi fanami danego fenomenu kulturowego: filmu, serialu czy gwiazdora – do naszego wielkiego zamiłowania dołączmy mały research i odrobinę świadomości.

Źródła

Film Induced Tourism, S. Beeton

swps.pl

Beata Chomka
Beata Chomka
Absolwentka turystyki historycznej - szukam ciekawostek, legend i opowieści, o których nie przeczytasz w przewodniku.

Comments are closed.